Recenzja: Katarzyna Grochola „Trochę większy poniedziałek”

„Trochę większy poniedziałek” to nie kolejna powieść obyczajowa ale zbiór felietonów Katarzyny Grocholi. Tym razem autorka „Nigdy w życiu” zabiera czytelników w literacką, pełną przygód i cudownych chwil podróż. Katarzyna Grochola jest pisarką, która niewątpliwie potrafi zaskoczyć, tym razem pokazując magię codzienności i opisując świat całkiem na serio ale też z przymrużeniem oka.

Katarzyna Grochola "Trochę większy poniedziałek"„Trochę większy poniedziałek” to mądra książka z przesłaniem po które warto sięgać w każdy dzień tygodnia, a nie tylko w jeden. Jest to książka o tym co ważne, podpowiada, że warto żyć w zgodzie ze sobą, opisuje świat i ludzi oraz pokazuje magię codzienności. Katarzyna Grochola uświadamia czytelnikom, że życie jest piękne pomimo wszystkich złych chwil, uświadamia także czym jest bliskość oraz prawdziwa miłość. Autorka w swoich felietonach pokazuje, że każde dziś i jutro jest kształtowane przez daną jednostkę a a szczęście leży dla każdego na wyciągnięcie ręki.

Autorka w swoich felietonach udowadnia, że pomimo iż na świecie gdzieś daleko może być lepiej to żyjemy tu i teraz. Każdy wybór ma swoje konsekwencje i zawsze musimy zrezygnować z czegoś. Jednak każdy koszt alternatywny nie jest utraconą szansą, więc nie należy żyć z myślą co by było gdyby i nie zatruwać sobie życia. Po zbiór felietonów warto sięgnąć przy okazji tak po prostu, każdego dnia, miesiąca, roku by zebrać myśli zdystansować się do siebie i świata i pomyśleć, że życie mimo wszystkich swoich trosk i tęsknoty jest dobre.
Katarzyna Grochola jest niezwykła pisarką, której nie można jednoznacznie zaszufladkować.

Ta niekwestionowana królowa polskiej powieści obyczajowej, ostatnio zmierzyła się ze swoją autobiografią, w którym znalazł się szczery i osobisty dialog z córką, natomiast w ostatniej książce autorka wcieliła się w rolę męską. Już by się zdawało, że po ostatniej książce, autorka znowu powróci do tworzenia powieści, tym razem znowu zaskoczyła czytelników przekazując do ich rąk zbiór błyskotliwych opowieści.

ocena redakcji

3 odpowiedzi to “Recenzja: Katarzyna Grochola „Trochę większy poniedziałek””

  1. Marek
    11 października 2013 dnia 12:25 #

    Katarzyna Grochola kojarzy mi się przede wszystkim z powieściami obyczajowymi dla kobiet. Nie miałem pojęcia, że pisze także felietony. Z niemałym zainteresowaniem sięgnę po „Trochę większy poniedziałek”, bo jestem ciekaw, jak pisarka poradziła sobie w nowej roli. Obym tylko nie rozczarował się formą felietonów.

  2. basia
    14 października 2013 dnia 10:20 #

    Nie wiedziałam, że Grochola tak dobrze sprawdza się w felietonach! Tym wydaniem właściwie potwierdza, że ma doskonały warsztat i jest w stanie opisywać rzeczywistość w każdej formie literackiej. Do tego wszystkiego dochodzi tak charakterystyczne dla pisarki przymrużenie oka – dla mnie bomba!

  3. Elizka
    31 października 2013 dnia 13:21 #

    Kocham wszystkie powieści Grocholi, kocham również jej felietony! Felieton nie jest łatwą formą, a Grochola wspaniale sobie z nią poradziła. Śmiało może konkurować z mistrzami gatunku. W felietonach pisanych przez kobietę ma u mnie drugie miejsce – zaraz po niezastąpionej Marii Czubaszek:)

Zostaw komentarz