Recenzja: „Kurs szczęścia” – Beata Pawlikowska

„Kurs szczęścia” to zupełnie nowa książką podróżniczki Beaty Pawlikowskiej, która ukazała się w sprzedaży 25 września. Tym razem nie jest to opowieść o zwiedzaniu egzotycznych krajów, znana dziennikarka doradza czytelnikom jak uniknąć załamania i osiągnąć sukces. Jest to nietypowy poradnik, raczej zeszyt codziennych ćwiczeń pozytywnego myślenia.

Pawlikowska "Kurs szczęścia"W poradniku dziennikarka na podstawie własnych doświadczeń radzi jak poznać siebie. Porównuje podświadomość do dzikiego, przestraszonego zwierzątka, które trzeba wytrwale i cierpliwie oswajać. Dzięki temu będzie można bliżej do niej podjeść i tak naprawdę ją poznać. Często zdarza się tak, że poukładane myśli nagle na nową gmatwają się i plączą. Zdaniem autorki jest to wynikiem zbyt dużego pośpiechu, nie można podświadomych zapisów zmienić nagle w ciągu jednego dnia. Według niej nie pozwoli na to także jedna decyzja, trzeba ją podejmować regularnie i codziennie ćwiczyć nowy sposób myślenia.

Książka jest zbiorem autorskich sposobów dziennikarki na fałszywe kody znajdujące się w podświadomości, które porównuje do upartych sprężyn. Jeśli je za szybko i nie konsekwentnie kształtuje to powracają do swojego pierwotnego kształtu wraz ze wszystkimi dolegliwościami. Autorka stawia sobie za cel pomóc zbudować szalupę ratunkową na wypadek załamywań nastrojów oraz pokazuje w jaki sposób planować nowe pozytywne życie.

Beata Pawlikowska to pisarka, podróżniczka, dziennikarka,znana przede wszystkim z audycji w radiu ZET „Świat według Blondynki”. Dotychczas zajmowała się głównie tematyką podróży, doradzała jak sobie radzić w egzotycznych krajach i opisywała własne doświadczenia. Zajmuje się również organizacją eskapad do niezbadanych zakątków świata. Nowa książka „Kurs szczęścia” jest pierwszą tego typu w dorobku pisarki, nie jest to typowy poradnik, ale zbiór interaktywnych ćwiczeń które mają pomóc poprawić jakość codziennego życia. Polecana wszystkim osobom, które chcą nauczyć się pozytywnego myślenia od „blondynki”.

ocena redakcji

4 odpowiedzi to “Recenzja: „Kurs szczęścia” – Beata Pawlikowska”

  1. Angelika
    7 października 2013 dnia 14:03 #

    Uwielbiam Beatę Pawlikowską, jej audycje w radiu ZET słucham ilekroć podróżuje gdzieś autem. Marzę by kiedyś udać się wraz z nią do puszczy amazońskiej. Kupiłam tą książkę i muszę powiedzieć, że jestem nią zachwycona, polecam wszystkim którzy szukają szczęścia w życiu.

  2. JaRo
    17 października 2013 dnia 10:28 #

    To moja ulubiona blondynka związana z szeroko pojętym show biznesem:) Mogę czytać jej książki godzinami, nieważne, czy są to dzienniki podróży, kursy językowe czy poradniki. Beata Pawlikowska może podzielić się z nami wieloma mądrymi wskazówkami i szkoda byłoby z nich nie skorzystać:)

  3. urszulka
    30 października 2013 dnia 22:28 #

    Zażyczyłam sobie tę książkę na imieniny i już nie mogę się doczekać lektury! Podziwiam panią Beatę przede wszystkim jako podróżniczkę, ale z chęcią zapoznam się też z jej lifestylowym poradnikiem. Tytuł brzmi bardzo obiecująco… Kto wie, może dzięki lekturze nauczę się czerpać z życia pełnymi garściami?

  4. Michał
    13 listopada 2013 dnia 19:02 #

    Kurs szczęścia przeprowadzony przez Beatę Pawlikowską musi być skuteczny! Ta kobieta ma w sobie ogromną siłę przekonywania, czym zresztą od wielu, wielu lat zyskuje sobie wielu sympatyków, nie tylko w naszym kraju. Mam nadzieję, że jej poradnik będzie przetłumaczony także na inne języki.

Zostaw komentarz