Sexpolis

M. Grossman to pseudonim, który wielbicielom polskiej literatury nie jest nieznany. To przecież on odpowiada za minipowieść „Dwanaście”, a przede wszystkim – za zbiór satyrycznych opowiadań „Świniaki”, który odbił się szerokim echem nie tylko wśród krytyków literackich, ale i czytelników.

Sexpolis

Sexpolis

Miłośnicy lekkiego pióra i celnych, choć często bardzo gorzkich spostrzeżeń Grossmana nie mają zresztą powodów do zmartwień. W księgarniach pojawiła się nowa powieść i wiele wskazuje na to, że „Sexpolis” ma szansę na powtórzenie sukcesu swoich poprzedników.

Osoby, które sięgną po liczącą sobie blisko 250 nie powinny dać się zwieść tytułowi. W „Sexpolis” nie ma erotyki, a przynajmniej nie ma jej w tym najbardziej oczywistym wydaniu. Jest to powieść opowiadająca o relacjach świata polityki i zwykłych obywateli uświadamiająca, ile wspólnego deklaracje mają wspólnego z faktami. Recenzenci zgodnie wyrażają nadzieję, że obraz rysowany przez Grossmana jest mimo wszystko wyolbrzymiony, a rzeczywistość nie rysuje się w aż tak ciemnych barwach, czy jednak rzeczywiście możemy pozwolić sobie na luksus optymizmu? O tym każdy z czytelników musi przekonać się sam.

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz